fot.: Cyrus Aman, private archives
fot.: Cyrus Aman, private archives

Cyrus Aman: Krist Novoselic home interviews

Polish version below / Polska wersja niżej

Is Krist Novoselic one of the coolest and nicest guys in the world? We think so! How else we could name a man who, being a member of one of the biggest rock bands in the world, agreed to be interviewed for a school newspaper and let three high school kids into his house? Cyrus Aman tells us the story, shares with us the video’s and we… we just love it.

Cyrus Aman: “When I was 17, I was in the audience of a Seattle public affairs talk show called “Town Meeting” (aired by KOMO, an ABC affiliate). You never knew what the show was going to be about, so I didn’t know who the guests were. It turned out that on that night the show was going to be about music censorship and the guest was Krist Novoselic. During the record, some idea came to my mind. I had my community access TV show, I used to write to the school paper as well, and I thought that maybe I could do an interview with Krist. Why not, being a fearless kid, at the end of the show I approached him and asked if he’d be up for this. He said: ‘Yeah, sure, here’s my number, just don’t give it out to anyone, ok?’ -‘Of course!’  I went to school the next day and my friend, who was a huge Nirvana fan –  Pasha –  knew that Krist was being interviewed on the show. So, when I said: “Guess who I’ve got an interview with? ”, he was like: “Nooooo?!” He couldn’t believe it!

We ended up arranging the interview. I just called Krist house and we set up a time. I went there with Pasha and my other friend, Shane. None of us had a driving licence then, so my mom dropped us off. Krist gave each of us Nevermind little promo CD digipack, he just got a box of those. And I still have mine.

It was my first video interview ever, so I didn’t think about technical things like, for example: “Oh, maybe you would need a microphone” (laughter). That’s why the audio is so bad on that.

When I took the record to the manager of the station, who realized – quite quickly – how poor quality the sound is, he just said: “We can’t hear it, the audio is terrible, we can’t get any sense of it, if you want to air it, you must record it again”. It was very embarrassing. But, still being a fearless kid, I called Krist and asked if we could do it again. He invited me back and I had a new set of questions. I drove up there again, with my mom and Pasha and my mom even came in the house. This time I had a microphone with me (laugher). That second interview I did is published in Nick Soulsby –“Cobain on Cobain: Interviews and Encounters (Musicians in Their Own Words)” – book. I think this is one of only a few interviews there, that are not with Kurt.

I didn’t want to waste Krist answers from the first interview, so I transcribed it and post in my school paper. Some of those Q&A’s I posted on my blog website some time ago as well.

I remember both interviews with Krist very well. They were so exciting but also so relaxing. He is a very mellow personality. He is super kind. He’s down to earth and very eccentric at the same time. He is, really, one of the coolest guys I’ve ever met.”

These are such an amazing “moment in time” interviews. We have the opportunity and the big pleasure to put them here. They are not polished Q&A sessions, it’s just high school fans, sitting on the couch and talking with a guy in the biggest, at the time, band in the world. In 1992, the “Seattle fever” took over the world. Meanwhile, it seems, in Seattle itself, life wanted to go on with its own rhythm. The huge boom for grunge made many musicians from all over the world wanted to be like Nirvana. Meanwhile, the musicians of Nirvana just wanted to be the same as they had been before everything exploded. They wanted to be (and they remained) still themselves.


Czy Krist Novoselic jest jednym z najfajniejszych i najmilszych facetów na świecie? Na to wygląda! Jak inaczej nazwać człowieka, który będąc członkiem jednego z największych zespołów rockowych na świecie, zgodził się na wywiad dla szkolnej gazetki i wpuścił do swojego domu trójkę licealistów? Cyrus Aman opowiedział nam tę historię, podzielił się z nami nagraniami, a my… my uznaliśmy, że to jest po prostu świetne.

Cyrus Aman: „Kiedy miałem 17 lat znalazłem się na widowni talk show poświęconemu sprawom publicznym w Seattle – „Town Meeting” (emitowanego przez KOMO, filię telewizji ABC). Tematyka każdego kolejnego odcinka była zawsze jedną wielką zagadką, dlatego udając się do studia, nie wiedziałem, kim będą zaproszeni tego wieczoru goście. Na miejscu okazało się, że to wydanie programu podejmować będzie temat cenzury muzycznej, a gościem będzie Krist Novoselic. Podczas nagrania przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Miałem swój mały program w lokalnej, publiczno-społecznej stacji TV, pisałem także do gazetki szkolnej. Może by więc tak zapytać Krista, czy nie zgodziłby się udzielić mi wywiadu? Dlaczego nie, prawda? Byłem dzieciakiem, a dzieciaki w tym wieku nie boją się niczego, nie zastanawiają się. Podszedłem więc pod koniec programu do niego i zwyczajnie go o to zapytałem. Odpowiedział: „Jasne, nie ma sprawy, masz tu mój numer telefonu, tylko nie podawaj go nikomu, ok?” – „Oczywiście!”. Następnego dnia poszedłem do szkoły, a mój przyjaciel Pasha – wielki fan Nirvany – wiedział już, że byłem na nagraniu odcinka, którego gościem był Krist. Kiedy więc powiedziałem mu: „Zgadnij, z kim mam umówiony wywiad?”, odpowiedział tylko: „Nieeeee??!!” Nie mógł w to uwierzyć!

I rzeczywiście – wywiad ten udało się bez problemu zorganizować. Zadzwoniłem do domu Krista i umówiliśmy się na konkretny termin. Poszedłem tam z Pashą i moim drugim przyjacielem – Shanem. Nikt z nas nie miał wtedy prawa jazdy, więc na miejsce zawiozła nas moja mama. Krist przywitał nas serdecznie i  każdemu z nas dał mały digipack promujący płytę Nevermind, miał tego cały karton. Nadal mam swój egzemplarz.

To był pierwszy wywiad video, który kiedykolwiek dla kogokolwiek nagrywałem, więc zupełnie nie pomyślałem o kwestiach technicznych, jak choćby o tym, że przydałby się na przykład mikrofon (śmiech). Dlatego dźwięk jest na tym nagraniu tak kiepski.

Gdy zaniosłem płytę do kierownika stacji i gdy ten zorientował się, dość szybko, jak bardzo słabej jest jakości, powiedział mi tylko: „Nic tu nie słychać, dźwięk jest okropny, nie da się nic zrozumieć. Jeśli chcesz to puścić na antenie, musisz to nagrać jeszcze raz”. Było to bardzo zawstydzające, Ale – wciąż byłem przecież tym nieustraszonym dzieciakiem, zadzwoniłem więc do Krista i zapytałem, czy moglibyśmy powtórzyć wywiad. Powiedział, że nie ma problemu. Zaprosił mnie ponownie do domu, a ja miałem przygotowany nowy zestaw pytań. Pojechałem do Krista znowu z Pashą oraz z moją mamą, która weszła nawet razem z nami do domu. Tym razem miałem też ze sobą mikrofon (śmiech). Ten wywiad, który wtedy zarejestrowaliśmy, został także opublikowany w książce Nicka Soulsby’ego – „Cobain on Cobain: Interviews and Encounters. (Musicians in Their Own Words)”. I jest to chyba jeden z zaledwie kilku w tej publikacji, który nie jest rozmową z Kurtem.

Nie chciałem, aby odpowiedzi Krista z naszego pierwszego spotkania przepadły, przepisałem je więc i zamieściłem w szkolnej gazetce. Fragment całości opublikowałem jakiś czas temu również na moim blogu.

Oba te wywiady zapadły mi mocno w pamięć. To były bardzo ekscytujące, ale zarazem relaksujące rozmowy. Krist ma niezwykle łagodną osobowość. Jest przemiły. Jest człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, a jednocześnie jest bardzo ekscentryczny. To naprawdę jeden z najfajniejszych gości, jakich kiedykolwiek poznałem.”

Te wywiady, które mamy możliwość i wielką przyjemność tu umieścić, są uchwyceniem niezwykłej chwili w czasie. To nie są wypolerowane, dopracowane w szczegółach rozmowy. To zwykli fani, uczniowie szkoły średniej, siedzący na kanapie i rozmawiający – jak starzy, dobrzy znajomi – z członkiem największego wówczas zespołu na świecie. W 1992 roku świat opanowała “gorączka Seattle”. Tymczasem wydaje się, że w samym Seattle życie chciało toczyć się nadal własnym rytmem. Ogromny boom na grunge sprawił, że wielu muzyków, z najróżniejszych zakątków globu, chciało być jak Nirvana. Tymczasem muzycy Nirvany chcieli pozostać takimi samymi ludźmi, jakimi byli, zanim wszystko eksplodowało. Chcieli po prostu nadal być sobą.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

About Zeen

Power your creative ideas with pixel-perfect design and cutting-edge technology. Create your beautiful website with Zeen now.

Więcej wpisów
Hybryda doskonała