Joined9 stycznia 2021
Articles37
Są takie płyty, które nie dają człowiekowi spokoju, które uwierają, bolą, czasem rozdzierają serce, innym razem budzą niepokój, a jednak wciąż nie sposób się od nich oderwać, niemożliwym jest do nich nie wracać. Są takie płyty, które potrafiły zmienić bieg wydarzeń i odegrać kluczową rolę w historii muzyki; płyty, które stawały się opus magnum nie tylko dla danego zespołu, ale dla całego gatunku; płyty, które wywierały znaczący wpływ nie tylko na dane pokolenie i kolejne generacje muzyków, ale i po prostu – na miliony słuchaczy na całym świecie. Jedną z takich płyt jest „Dirt”. O wydanym 29.09.1992 r. drugim albumie studyjnym Alice In Chains powiedziano już wiele. Czy można wnieść coś nowego do historii? Cóż, okazuje się, że 3 dekady później zarówno sami artyści, jak i pozostałe osoby zaangażowane w produkcję albumu, wciąż mają sporo nieodkrytych i nieujawnionych wcześniej anegdot. Dzielili się nimi z fanami podczas 30-dniowej celebracji 30. urodzin albumu na kanałach społecznościowych zespołu. Czy jednak z perspektywy „nie-uczestników” wydarzeń można opowiedzieć historię na nowo? Pewnie można, tylko opowieści takich było już też wiele. Może zatem warto byłoby opowiedzieć swoją historię „Dirt”? Gdy przygotowywałyśmy się do napisania tego nietypowego, dwugłosowego, tekstu, zadawałyśmy sobie powyższe pytania. Jednocześnie chciałyśmy uczcić tak okrągły i piękny jubileusz tej jednej z najważniejszych nie tylko dla muzyki, ale i osobiście dla nas, płyt, w sposób najlepszy z możliwych. I – last but not least – chciałyśmy uczcić go razem, wspólnie. Jesteśmy najlepszym dowodem na to, że siła grunge’owej rewolucji, która wybuchła w północno-zachodnim regionie Stanów Zjednoczonych w latach 90., 3 dekady później wciąż oddziałuje i to na zupełnie drugim końcu świata. Nasze drogi pewnie nigdy nie skrzyżowałyby się, gdyby nie zamiłowanie do „Sceny Seattle”. Połączyła nas muzyka i, wdzięczne za taki obrót spraw, to jej chcemy oddać tu, razem, hołd. Jesteśmy koleżankami „po fachu”, „po piórze”, słuchaczkami, czytelniczkami, wielbicielkami grunge’u i fankami Alice In Chains, a to jest nasza historia ich kultowej już płyty. Czytaj dalej
Fot.: Julka Szałapska
Gdy rozmawialiśmy poprzednim razem, Mada miał na swoim koncie 4 wydane w tym jednym, 2020 roku, płyty − 2 solowe i 2 ze składem WCK. Gdy spotkaliśmy się teraz, skupiliśmy się przede wszystkim na jednej EP-ce rapera, bo tyle − jak dotąd − krążków artysty ukazało się w roku 2022. Tylko i aż tyle. Wypuszczony 4 lipca mini-album Kolego Bobasie, to bowiem zaledwie 4-utworowy materiał, ale o niezwykle wielkiej wadze i dużej sile rażenia. O tym, dlaczego tak ważny jest ten krążek, dlaczego ukazał się akurat teraz i o kulisach jego powstawania, przeczytacie w poniższym wywiadzie. Dowiecie się z niego także co nieco o pozostałych współpracach Adama oraz o dalszych wydawniczych planach − zarówno w obszarze jego solowej działalności, jak i kolektywu WCK. Czytaj dalej
Greg Puciato, Mirrorcell; album cover
O tym, że Greg Puciato jest niezwykle uzdolnionym i wszechstronnym artystą, wiedziałam od dawna – nieobce wszak mi były dokonania The Dillinger Escape Plan (macierzystego zespołu wokalisty), Killer Be Killed (metalowej supergrupy, którą współtworzył z gitarzystą Maxem Cavalerą [Sepultura/Soulfly], basistą Troy’em Sandersem [Mastodon] i perkusistą Benem Kollerem [Converge]) oraz The Black Queen (elektronicznego ansamblu, który stworzył wspólnie z Joshuą Eustisem [Telefon Tel Aviv, Puscifer, Nine Inch Nails] i Stevenem Alexandrem Ryanem [technikiem The Dillinger Escape Plan, Nine Inch Nails, A Perfect Circle, Mastodon, The Smashing Pumpkins i wielu, wielu innych]). Czytaj dalej
Grey Daze, The Phoenix, album cover
Trudno uwierzyć, że od śmierci Chestera Benningtona mija już 5 lat… 20.07.2017. Pamiętam dokładnie ten dzień i moment, w którym usłyszałam tę straszną wiadomość. To był potworny cios. Ledwie miesiąc wcześniej Linkin Park grali w Krakowie, jako jeden z headlinerów odbywającego się w dniach 15-17.06.2017 Impact Festivalu. Ci, którzy mieli szczęście w koncercie tym uczestniczyć, zgodnie twierdzili, że zarówno frontman, jak i cały zespół – który ówczesną trasą promował swój świeżo wydany, siódmy album studyjny – One More Light – są w doskonałej formie. Ja niestety w czerwcu 2017 roku do Krakowa się nie wybrałam. Pamiętam dokładnie moje ówczesne rozterki, dylemat – jechać/nie jechać, powody, dla których w ogóle tę wewnętrzną dyskusję prowadziłam – mnogość innych koncertów i wyjazdów skumulowanych w tym jednym miesiącu (co przekładało się na różne komplikacje urlopowo-finansowe) i wreszcie argument, który zaważył finalnie na decyzji o odpuszczeniu tego koncertu – „bo przecież będzie jeszcze tyle okazji, żeby ich zobaczyć”…  Czytaj dalej
Chemia, fot.: Oliver Price, Video Ink Ltd
Po kilku latach nieobecności na rynku wydawniczym Chemia powraca z piątym albumem studyjnym - „Something to Believe In”. Nowa płyta z miejsca podbiła serca słuchaczy i… krytyków muzycznych, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Do tego, aby wyjść ze swoją muzyką w świat, zespół aspirował zresztą od zawsze. Jednocześnie mieli świadomość, że marzenie to może nigdy się nie zrealizować. O tym, dlaczego trudno jest przebić się na rynku muzycznym, nie tylko poza granicami naszego kraju, ale często również tu, wewnątrz; jak te wszystkie zawirowania, które doprowadziły do tego, że pomiędzy dwoma ostatnimi albumami mamy aż 7 lat przerwy, wpłynęły na zespół; w jaki sposób sami postrzegają swój nowy materiał; co spowodowało, że pojawiło się na nim kilka nietypowych, zaskakujących brzmieniowo, rozwiązań oraz o tym, jacy artyści mieli największy wpływ na to, że w ogóle sięgnęli kiedyś po gitary, opowiadają Wojtek Balczun i Maciek Papalski. Czytaj dalej
3rd Secret, okładka płyty; fot.: mat.prasowe
Jeśli po natrafieniu na newsa o powstaniu nowej supergrupy, składającej się z członków 3 z 4 największych grunge’owych zespołów (wchodzących w skład tzw. Wielkiej Czwórki) spodziewaliście się, że muzycy wydadzą materiał stylistycznie zbliżony do charakterystycznego brzmienia ich macierzystych grup, cóż, czeka was spory zawód. Czytaj dalej
Fot.: Damian Christidis
This musician, multi-instrumentalist and composer from Iceland is a real so-called “jack of all trades”. Ragnar Olafsson is known to a wider audience mainly from the bands Sólstafir and Árstíðir. In Poland,  however, thanks to Borówka Agency, he is also famous for his solo projects. He has two solo albums – Urges, released in 2017 and m.i.s.s., released in September 2020. And, as it turned out, two more albums are waiting in line. We asked Ragnar, who toured Poland twice in 2021, what attracts him to our country.  What else did we talk about? Read the following conversation and you will find out. We assure you that it’s worth it, because Ragnar, in person, is just like his music – listening to him makes you feel good.  Czytaj dalej
The Freuders, fot.: M. Jakubowski
Na początku pandemii wydali drugi długogrający album zatytułowany “The Warrior". Czy rzeczywiście są wojownikami? Wielka czwórka z Warszawy: Tymon Adamczyk, Olek Adamski, Maciek Witkowski i Piotr Wiśnioch tworzą skład The Freuders, który nie poddaje się tak łatwo... klasyfikacjom. Stołeczna grupa zakorzeniona jest w różnych odcieniach rocka - tych ostrzejszych (prog metalu, psychodeli) i tych łagodniejszych (rocka alternatywnego) przyprawionych melodyjnymi ścieżkami wokalu. Zespół zaznaczył swoją obecność na tak znaczących polskich festiwalach, jak choćby: Męskie Granie, Soundrive czy Cieszanów Rock Festiwal, doczekał się także publikacji na łamach zagranicznych mediów i emisji swoich numerów na antenach międzynarodowych stacji radiowych. Lepiej grać po polsku czy po angielsku? O tym między innymi opowiedzieli nam Tymon i Piter – członkowie zespołu, z którymi porozmawiałyśmy przed ich marcowym występem w klubie Chmury w Warszawie. Czytaj dalej
Postman, Fot.: Andriy Boyar
Postman jest przedstawicielem fali nowej ukraińskiej muzyki, umiejętnie przenoszącym obserwacje codziennego życia do tekstów swoich piosenek. Jego wrażliwość na relacje międzyludzkie ma szczególne znaczenie zwłaszcza teraz - w obliczu rozgrywającego się dramatu wojny w kraju pochodzenia artysty. Aktualnie mieszkający w Polsce Kostiantyn Pochtar we współpracy z Agencją Koncertową Borówka Music zorganizowali kilkudziesięcio-przystankową trasę koncertową po polskich miejscowościach. Artysta wyruszył w nią z gitarą i z poczuciem osobistej misji do spełnienia: „Cały świat widzi, co robi Ukraina, a moim celem jest po prostu opowiedzenie o tym i zachęcanie ludzi do takiej walki wspólnej, wielowymiarowej. My naprawdę walczymy o przyszłość Europy." W naszej rozmowie ani przez moment nikt nie zwątpił, że Ukraina zwycięży. Czytaj dalej
Jakub Skorupa, fot.: Filip Skrońc
Postawił wszystko na jedną kartę – napisał wypowiedzenie z korpo, rzucił dobrą pracę w Londynie i wrócił na Śląsk, z którego kiedyś uciekł, żeby to właśnie tu zająć się tym, co od zawsze w nim siedziało, ale od czego z różnych względów na wiele lat odszedł  – muzyką. Jakub Skorupa wjechał na tory polskiej sceny muzycznej wydanymi w styczniu 2021 roku Pociągami towarowymi i od tamtej pory ten skład niezmiennie się rozpędza. Magda Żmudzińska miała możliwość dosiąść się po drodze i porozmawiać z Kubą o tej niezwykłej podróży. Popatrzyli też razem wstecz, bo w końcu bez tego co za nami, nie byłoby tego co na horyzoncie. W przededniu premiery debiutanckiego krążka artysty zapraszamy i Was na pokład, dołączcie do tej wyprawy. Czytaj dalej
asthma, fot.: Marek Andrzejewski
asthma "against the machine" i Magda "gdy widzę/słyszę/poznaję takich reprezentantów młodego pokolenia wierzę, że jeszcze Polska nie zginęła" rozmawiają o płycie Manifest, zrealizowanych kooperacjach rapera, nadchodzącej trasie koncertowej, planach na przyszłość i o tym, co wydarzyło się przez 12 miesięcy od ich ostatniego spotkania. Czytaj dalej
Guns N'Roses, Use Your Illusion, fot.: mat.prasowe
Guns N’ Roses to dla mnie pierwsza, własna kaseta, pierwszy plakat nad łóżkiem i pierwsza muzyczna miłość. To nostalgia, wspomnienie wyjątkowych lat 90., czasu beztroski i dzieciństwa. To ostatnia Not In This Lifetime Tour i wyczekane, niesamowite koncerty w Gdańsku oraz Chorzowie. To potężny ładunek emocjonalny. To Don’t Cry na żywo i wbrew tytułowi - tzw. szklanki w oczach. To pytanie “wolisz żółtą czy niebieską?” i żywe dyskusje nad wyższością Use Your Illusion I nad Use Your Illusion II (lub odwrotnie). To fascynacja głosem Axla i solówkami Slasha. To Duff McKagan, jeden z moich najulubieńszych basistów i zarazem człowiek, dzięki któremu po raz pierwszy usłyszałam o jednym z – jak się później okazało – muzycznie najważniejszych dla mnie miast na świecie – Seattle. To wreszcie też te ikoniczne i fantastyczne okładki – obie płyty zdobi ten sam fragment obrazu Szkoła Ateńska Rafaela, przedstawiony w 2 różnych wersjach kolorystycznych – żółto-czerwonej (UYI I) I niebiesko-fioletowej (UYI II). Czytaj dalej

About Zeen

Power your creative ideas with pixel-perfect design and cutting-edge technology. Create your beautiful website with Zeen now.